Thursday, April 18, 2013

Ostatnio tzn. przedwczoraj wzięłam dwie smycze do kluczy z Warki(akurat miałam tylko takie) i myślałam nad zrobieniem z nich szelek guard'ów dla Ciapki,aby nie męczyła się już z tą obrożą z Hilton'a i aby było jej wygodniej.Więc wieczorem pocięłam sobie te dwie smyczki na kawałki,a następnego(wczoraj) dnia gdy przyszłam ze szkoły i wzięłam te pocięte części i potrzebne rzeczy czyli. zatrzaski,regulatory,igłę i nitkę. Zabrałam się do pracy.Po ok 50 minutach szeleczki były już gotowe!! Byłam bardzo zadowolona,że wyszło to tak jak chciałam. Musiałam również przetestować wytrzymałość,więc wzięłam za oba końce i trochę poszarpałam.Test wytrzymałości wyszedł hmm.można powiedzieć znakomicie :) Zostawiłam szeleczki i poszłam wymienić Ciapci ściółkę w klatce.Gdy to zrobiłam to wzięłam szele i poszliśmy na spacerek w szelkach. Ciapka na początku wierciła się i nie wiedziała o co chodzi,ale z czasem hasała jak na co dzień. Byłam bardzo zadowolona.
 A oto efekty mojej pracy :



 Pozdrawiamy

0 comments:

Post a Comment