Wednesday, December 12, 2012

Witajcie.U nas jest śnieg już od tygodnia :D I nie topnieje,a wręcz przeciwnie prawie ciągle pada.Majlo szaleje i za razem marznie na śniegu.Dzisiaj to bardzo zmarzł,aż kulał na jedną łapę.Musimy kupić krem chroniący łapy oraz te nowe szeleczki.Teraz łaciaty śpi przy moim łóżku wygrzewa się i słodko sobie chrapie.Przed nim leży sobie jego kochany kogut :]
 Bajgiel ciągle jest podekscytowany śniegiem i ciągnie mnie do zabawy na dworze i w domu.Widać,że chce aby pani spędziła z nim czas.Ale niestety czasu zawsze się nie ma,wiecie przecież sami.Jak ja lubię ten psi uśmiech i merdający ogon,oraz szczęście psa gdy widzi panią wracającą ze szkoły lub idącą pobawić się z psiakiem.Dziś nawet smycz mi do furtki pociągnął,postawił i spojrzał na mnie "tym" wzrokiem.Chyba wiecie jakim.Cóż szkołą robi swoje,a my nic na to nie poradzimy.Czekamy z utęsknieniem na weekend i święta.W święta jest dużo wolnego :D Nie mogę się już doczekać wspólnych szaleństw z bajglem.




A Ciapka jak to Ciapka siedzi w klateczce i czeka zawsze na jedzenie.Nawet gdy dopiero co jadła to chce jeszcze,ale to dobrze,że ma taki "wilczy" apetyt bo w ten sposób możemy pozbyć się ciapkowej "niedowagi".Już i tak jej stan się poprawił,coraz mniej czuć żebra pod jej skórą.Ale nie jest tak jak kiedyś,że jak się palce przyłożyło to było czuć żebra(!!) tak jakby dotykało się kościotrupa,ale lepiej nie wracać już do tego.Jest lepiej i tego się trzymajmy ;)






Mam jeszcze zdjęcia tośkowatej :


Ehh dzióbek wyszedł za kadr :P
To będziemy już kończyć
Pozdrawiamy:
I SPÓŁKA!!

0 comments:

Post a Comment